LĄDECKIE IMPRESJE /odcinek 119/

Miejsce to oferuje nam niezwykłe bogactwo zarówno ciekawych obiektów, jak i miejsc zgoła magicznych. Nigdy nie przypuszczałem, że znajdziemy tu tak wiele.
Na ogół zwiedzamy tylko przepiękny barokowy kościół pw. Nawiedzenia NMP z równie bogatą historią. Pierwotnie stała tu kaplica zwana zamkową, wtedy już Bardo było grodem kasztelańskim.

W roku 1247 nad miejscem przejmują opiekę cystersi z pobliskiego Kamieńca. Pół wieku później buduje się tu nowy kościół zwany czeskim. W latach 1408-11 tuż obok buduje się drugi już znacznie większy, zwany jako niemiecki. Na ich miejscu powstaje w latach 1686-1704 obecna budowla, która może pomieścić 5 tysięcy wiernych. Perełką świątyni jest cudowna Figura Matki Bożej Bardzkiej, najstarsza drewniana, romańska rzeźba na Dolnym Śląsku. Pojawiła się tu już ok. roku 1110. Uśmiechnięta Madonna przyciągają wciąż nowe rzesze pielgrzymów i wciąż też słucha nasze błagania.

Kolejnym klejnotem bardzkiej świątyni jest ołtarz główny /1715/ z obrazem Michała Willmana. Osobiście jestem zawsze pod urokiem jego dzieł. Warto też zwrócić uwagę na przepiękne barokowe organy, dzieło F. Eberharda, dzisiaj poddawane renowacji oraz na niemniej piękną ambonę z 1698 r. Szkoda tylko, że nie trafiłem na dzień, w którym prezentuje się pełne bogactwo tych organów. Grająca w niedzielne południe osoba raczej ?męczyła? ten instrument, godny jednak prawdziwych muzyków.

Warto wstąpić do klasztornego Muzeum Sztuki Sakralnej, gdzie zgromadzono m.in. naczynia czy szaty liturgiczne, liczne wotywa czy barokowe obrazy. Ciekawa kolekcja figurek Matki Bożej Bardzkiej. Dzieciaki okupują z kolei ruchomą szopkę. Mieliśmy szczęście, że naszym przewodnikiem był ojciec redemptorysta opowiadający historię sanktuarium w nietuzinkowy sposób.

Nie można też opuścić Drogi Krzyżowej a są aż jej trzy warianty. Wybraliśmy tzw. niemiecką, jako że podążali nią kiedyś niemieccy pątnicy. Jest jeszcze droga czeska oraz polska, ta ostatnia prowadząca z Janowca. Kapliczki warto już poddać renowacji, cieszy z kolei odnowione źródło Marii. Trud wspinania wynagrodzi nam widokowy Obrys Skalny czy Górska Kaplica. Jest to też miejsce pewnej medytacji i religijnych przeżyć.

Miejscem, które nie można opuścić, jest też taras zwany Pięknym Widokiem. Wspaniałe miejsce widokowe, w miarę zagospodarowane. Tu też pozostawiliśmy swoją ławeczkę, jako że liczymy na niejeden jeszcze powrót. I pomyśleć, że istniała tu kiedyś ? kawiarnia zwana też zapewne ?Schöne Aussicht?. Kolejne magiczne miejsce, skąd widok, którego nie można zapomnieć.

Wizytówką miasta jest kamienny most na Nysie Kłodzkiej z 1589 roku, gruntownie przebudowany z początkiem XX wieku. Odbudowany w 1950 r., chociaż pozbawiony wtedy charakterystycznej figury św. Jana Nepomucena i kamiennego krzyża. W folderze oglądam zdjęcie, na którym jest odpowiednio podświetlony. Niestety to tylko folder, na co dzień podświetlenie ponoć już nie działa a szkoda.

Ten brak wynagrodzi nam jednak wędrówka Drogą Różańcową na wzgórzu zwanym kiedyś nomen omen ? Łysą Górą. Wprawdzie liczy dopiero jeden wiek, ale zachwyca różnorodnością kaplic i samych styli. Jest np. kaplica w kształcie średniowiecznego zamku czy mauretańskiej twierdzy. Dobry architektoniczny smak psuje jedynie ostatnio zbudowana /Koronacji/. Ale też nie wszystko twórcom zawsze się w pełni udaje. Niestety z planowanych 15 kaplic brakuje jeszcze trzech. Może więc czas na pełną realizację tej koncepcji. Osobiście widziałbym tu kolejne dzieło jednego z najlepszych polskich architektów specjalizujących się w architekturze sakralnej pana Stanisława Niemczyka.

Z turystycznych nowości polecam z kolei otwarty ostatnio spływ Przełomem Bardzkim, z Młynowa do Barda. 15 kilometrowa atrakcyjna trasa, którą pokonujemy pontonem lub kajakiem, piękne widoki i duża też dawka emocji /www.ski-raft.pl/. Jeszcze nie skorzystałem z tej oferty, może następnym już razem. Pocieszający jest fakt, że Bardo powoli odzyskuje swój dawny blask. Odnawia się kolejne kamienice, zaprasza np. dawny Zajazd ?Po Złotym Lwem?. Wiele wprawdzie jeszcze do zrobienia, ale też wiele dobrego słyszałem pod adresem włodarzy miasta, którzy chcą przywrócić miastu dawną rangę.

Bo też faktycznie Bardo jest /jak zresztą prezentuje się w folderach/ miastem? cudów.

Korzystając z okazji pozdrawiam oazową grupę młodzieży z Targanic k/ Wadowic, z którą razem odkrywaliśmy uroki Barda.

Autor: Janusz Puszczewicz, ? 2010

/ publikacja BRAMA nr 42 z dn. 15.10.2010/

 

 

Share:

Author: admin